Prezent na święta czyli…

… wykonana przeze mnie lampa z rur na indywidualne zamówienie.

Po krótkiej rozmowie ze „zleceniodawcą” wiedziałem już jak lampa ma wyglądać. 

Na początek oczywiście poglądowy szkic (nie jestem w tym dobry), skompletowanie potrzebnych materiałów oraz akceptacja projektu (klej na gorąco jest w tym wypadku niezastąpiony). W międzyczasie burza w głowie, jak najlepiej rozwiązać kwestię regulacji lampy. Padło na wspawaną śrubę w jeden z trójników oraz motylkową nakrętkę po drugiej stronie. Dwie gwintowane złączki posłużyły jako łożysko.

Kiedy wszystko zostało klepnięte, przyszła pora na spawanie, lutowanie, malowanie i polerowanie. 

Po wyschnięciu farby zabrałem się za uzbrojenie lampy w instalację elektryczną. Przełącznik 0/1, oprawa GU10 oraz odpowiedniej długości kabel. Tutaj bez większej filozofii – żywica epoksydowa do ulokowania oprawy, trochę lutowania, koszulek termokurczliwych i nastało światło.

Na sam koniec jeszcze odrobina polerki, filcowe stopki i lampa w pełni gotowa do wysyłki.

Poniżej krótkie video:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *